Przejdź do głównej zawartości

Marsze Niepodległościowe

     Wiem, że Święto Niepodległości było jakiś czas temu. Miałam o tym napisać w ten sam dzień, ale jakoś tak wyszło, że nie wyszło. Tematem przewodnim będą Marsze Niepodległościowe - może i oklepane ale nie umiem nie skomentować tego co się w Polsce wyrabia w związku z tym świętem.
    11 Listopada jest dla wszystkich Polaków dniem bardzo ważnym. Warto o tym pamiętać i radośnie świętować ten cudowny dzień. Nie wyobrażam sobie abyśmy nie żyli w wolnym kraju. Dzień odzyskania przez Polskę Niepodległości powinno się obchodzić radośnie i hucznie. Święto ważniejsze od np. Dnia taty bo co by nam po dniu taty skoro żylibyśmy w kraju nie niepodległym i szprechali po niemiecku czy rosyjsku albo w ogóle byśmy nie żyli. Znam ludzi, którzy w ten czas odwiedzają bliskich, chodzą do kościoła, spotykają się na kolacjach czy obiadach, biegają podczas organizowanych biegów itp. Nie ważne jak w ten Dzień się świętuje, ważne aby jednak w sposób godny ! Temu Dniu należy się pełen szacunek ! Ja 11 listopada oglądając wiadomości na TVN - niezależnej,prywatnej, dobrej telewizji ( a nie na TVP skorumpowanej i przez  PiS kontrolowanej, państwowej) oglądam m.in informację z trzech różnych marszów. Wiecie o jakich marszach mowa. Każdy z tych ludzi na marszach chciał świętować, każdy miał dobre intencje (przynajmniej większość), każdy chciał ten dzień uszanować i oddać cześć Bohaterom, którzy oddali życie za Polskę Wolną i Niepodległą. ALE... ale właśnie... z tego co widziałam niektórzy szukali zaczepki do bójki, były race, prawie wulgarne hasła.
     Dlaczego Polak podczas takiego Święta chce robić drugiemu Polakowi krzywdę ( mniejszą lub większą) skoro w Marszu chodzi o to aby wyrazić nie tylko swoje poglądy (co jest dodatkiem i powinno być dalekim tłem lub w ogóle nie powinno być ) ale przede wszystkim uczcić ten Dzień?! Popłakałam się rozkminiając postawy obywateli. Smutno mi, że w tym kraju - mimo tego co przeszedł - brat brata jest w stanie pobić, poniżyć czy uważać za gorszego przez swoje poglądy i nie świętować tego szczególnego Dnia. Dla mnie ten dzień jest tak ważny osobiście, że chyba bardziej niż własne urodziny ! W tym roku na szczęście nikt się nie pobił ale jednak marsz wyglądał szczególnie groźnie. Dlaczego Polacy nie umieją się zjednoczyć w tym dniu i razem świętować? Przecież to wszystko zasługa Polaków i wszyscy powinniśmy trzymać się razem i świętować wspólnie. To takie przykre, gdy kraj zamiast się łączyć to dzieli... jeszcze w tak ważnym i wzniosłym dniu jak 11 listopada. Czemu nie może być jeden marsz, wspólny, normalny, bez rac, bez ludzi którzy szukają tylko pretekstu do bójki i wrzasków, bez wygłaszania poglądów i poniżania, bez uważania się za lepszych od reszty? Tak bardzo tego nie rozumiem.  Dlaczego Polacy nie mogą się w ten dzień złączyć?! Przecież podczas wojny byliśmy jednością! Wszystkim na tych marszach chodziło o jedno, był jeden sens, jeden cel - a trzy różne marsze, trzy różne godziny, trzy różne trasy. Nie  warto się dzielić. Trzeba się jednoczyć i wspólnie z szacunkiem świętować. Każdemu chodzi o wolność. Czego jeszcze chcieć? Nie uważam żeby ten dzień był idealny do demonstrowania swoich poglądów politycznych. Niech to się dzieje w każdy inny dzień, ale w ten złączmy się i wspólnie wszyscy przejdźmy w jednym marszu łączącym polaków. Łączącym ludzi tak jak złączyli się wszyscy za tą Niepodległość, która jest bezcenna. Wiem, powtarzam się. Jednak wstrząsnęło mnie zachowanie Polaków gdy się temu bardziej przyjrzałam i przeanalizowałam. Nie rozumiem tego i nawet nie wiem czy chcę. Jedyne czego chcę to wspólnoty i jednego marszu, szczęścia narodu i tego aby z szacunkiem obchodzić ten dzień a nie tylko traktować go jako pretekst do wyjścia na ulicę. Poza tym słyszałam, że rząd chce wprowadzić jakąś ustawę czy coś podobnego, która ma ponoć zabronić kilku różnych marszów a ma zezwalać na jeden łączący. Nie znam szczegółów. Tym bardziej, że teraz przez PiS są z tym ogromne nieprawidłowości i cyrk na kółkach. Ma to swoje plusy ale i minusy. Bo tak logicznie patrząc było by to spoko, jednak skutki nie koniecznie. Ale z innej strony nie można przecież zabronić ludziom wychodzenia na ulicę i demonstracji ani różnych marszów. Nie dopracowany ten pomysł. Jakby tak połączyć tych ludzi było by w porządku pod warunkiem, że każdy by się szanował na wzajem i wszyscy by świętowali a nie naparzali się, bo ten coś tam a ten coś tam. Bądźmy jednością chociaż tego dnia... proszę Was. To nic nie kosztuje. Eh... ciężkie to nasze społeczeństwo i trudne. Jakby chociaż raz do roku nie mogło by być normalnie. Wiecie o jakiej normalności mówię. Dużo nie wymagam. Mam nadzieję, że moje pragnienie się kiedyś ziści i nie będzie do tego potrzebna żadna ustawa ani przymus, że powstanie to z chęci obywateli do prawidłowego świętowania. Mam nadzieję, że nigdy nie będzie wojny ani że nikt nie zabierze nam niepodległości w żaden sposób. Życzę tego sobie i Wam wszystkim! Obyśmy nigdy nie mieli okazji docenić wartości tego dnia gdy go zabraknie... Nie wyobrażam sobie takich czasów. Oby nigdy nie było za późno na zmianę postawy w stosunku do 11 Listopada i oby ta zamiana postawy nie była 'wymuszona' przez jakieś nie miłe zdarzenia jak chociażby te o których pisałam wyżej.

  Dobra. koniec tego spamu. Tak czy owak musiałam się wygadać i wiem, że rozumiecie. Przepraszam za post nie dotyczący Świąt, pomocy, dobroci,itp , ale coś mnie naszło na taki temat. 

Komentarze

  1. Uważam, że masz rację. Niestety uważam, że to święto przybrało jakiegoś negatywnego wyrazu przez te wszystkie awantury i otoczkę z nim związaną. Zamiast cieszyć się z niepodległości Polacy wszystko odbierają na szaro i smutno. http://shizuko-ai.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Masz rację Dzień Niepodległości jest wyjątkowym dniem i każdy tak go czci, jak potrafi i lubi. Ty w marszu Niepodległości, a ja preferuję z wiadomych względów Biegi Niepodległości.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Dziękuję za każdy komentarz!
Szczególnie cenię sobie te konkretne i rozwinięte a nie na odczepnego :)
Komentarze są moją motywacją do dalszej pracy i oznaką, że nie idzie ona na marne!

Naj naje :)

Pomóż dziecku przyjść na świat i przeżyć

Cześć !

    Dzisiaj na moim blog post trochę nietypowy :) Jak już wiecie bardzo lubię pomagać i robię to zawsze z ochotą ! Mam nadzieję, że Wy także ;) Pomaganie jest fajne i oczywiste ( a przynajmniej powinno takie być). Pamiętajcie - DOBRO ZAWSZE WRACA ! Pomagać i wspierać potrzebujących można na wiele sposobów i nie trzeba mieć milionów na koncie. Wystarczy mieć dobre serduszko <3 Wierzę, że Wy go posiadacie :) Jakiś czas temu był post dotyczący czynienia dobra i pomagania. Było nawet kilka typowo tematycznych jak o Cichym Kącie czy WOŚP i innych.

    Czasem aby komuś pomóc wystarczy dobre słowo, miły gest, uśmiech czy podanie ręki. Niekiedy trzeba trochę więcej jak wysłanie listu/ kartki, paczuszki, podarowanie jedzenia, zrzucenie się do kubka czy długiej rozmowy. Często niestety najlepszym wsparciem jest jednak pomoc finansowa poprzez podarowanie pieniędzy. Myślę, że każdego kto nie głoduje naprawdę stać choćby na symboliczną złotówkę... Nikogo do niczego nie namawiam ani nie zm…

Savoir vivre (czyt. sawuar wiwr ) na siłowni!

Savoir vivre (czyt. sawuar wiwr), (fr. savoir – wiedzieć, vivre – żyć; „znajomość życia”) – ogłada, dobre maniery, bon-ton, konwenans towarzyski, znajomość obowiązujących zwyczajów, form towarzyskich i reguł grzeczności obowiązujących w danej grupie.
   Wyrażenie savoir-vivre pochodzi z języka francuskiego i jest złożeniem dwóch czasowników w formie bezokolicznika. Savoir znaczy wiedzieć, vivre znaczy żyć. Stąd savoir-vivre przetłumaczyć można jako sztuka życia. Wzięte razem, tworzą splot słów, który można rozumieć przede wszystkim, jako znajomość obyczajów i form towarzyskich, reguł grzeczności, a interpretując je, także jako umiejętność postępowania w życiu i radzenia sobie w różnych trudnych sytuacjach.
   Zasady savoir-vivre'u dotyczą przede wszystkim kilku głównych dziedzin życia:
~ nakrywania, podawania do stołu i jedzenia oraz picia,
~ wyglądu, prezencji (np. postawy, higieny) i właściwego ubioru (Dress code),
~ form towarzyskich (np. w miejscu pracy, w rodzinie, na przyj…

Odchyły przypałowej Pandy !

Tak - chodzi o mnie i o moje odchyły. W sumie dawno miałam napisać taki post z pomysłu mojego faceta. :)
Pewnie tez macie swoje 'odchyły', ciekawi mnie jakie ?!  
Z chęcią poczytam o nich w komentarzach =)
 Wymienię kilka swoich, które są według mnie najciekawsze :3

1. Sok z czerwonego grejpfruta (grejfiuta po mojemu ) nie jest dla mnie w ogóle kwaśny.
2. 7-8 godzin snu to dla mnie znacznie za mało ! Po południu muszę dospać ze dwie bo inaczej nie wytrzymam ani do 20.
3. Uwielbiam stare piosenki ubiegłych dekad jak i twórców tamtejszej muzyki ( nie tylko polskich).
4. Często w domu zachowuje się jak małe dziecko w stosunku do mojego chłopaka, bo nie publicznie ani w stosunku do innych członków rodziny - jest to pozytywne i czasami zabawne. On uważa, że słodkie. To przez to, że moje dzieciństwo było nieciekawe i tak jakbym go nie miała. Teraz gdy mam full miłości, szczęścia i bezpieczeństwa to dzieciństwo się aktywuje w niedużym stopniu, ale jednak.
5. Gdy mój chłopak ma nocną zmi…