Przejdź do głównej zawartości

Teściowa rodem z...

  Jak to jest mieć dziwną/nie do końca normalną teściową?! Kto wie ? Ja wiem ! Jej nie da się normalnie kochać... jej nie da się zwyczajnie lubić... może w jakimś małym procencie. Tak czy inaczej skoro nawet jej własne dzieci mają do niej spory dystans to coś jest na rzeczy. Ogólnie się przyjęło, że teściowe są złe, dziwne i nie wiadomo jakie. Nie zawsze tak jest. W tym wypadku jednak owszem. Chociaż gdy zaczęłam z nią mieszkać i żyć nie było na początku tak strasznie. Dodam, że w cale nie jest taka stara a grzeje jej nie raz po całości. Jednak w kwestiach politycznych jest normalna. W wielu kwestiach jest normalna i nie porównuję jej do typowych starych bab, ale w wielu jest nie normalna. Jeszcze nie ochajtałam się z jej synem, ale to tylko kwestia czasu bo razem mieszkamy i żyjemy. Teoretyczna i prawie praktyczna teściowa pysznie gotuje ale przy niej człowiek czuje się nieswojo ( to mało powiedziane). Do obcych ludzi nie jest taka jaka jest na co dzień i obcym może się wydawać, że jest złotą kobietą. Mi na początku też się tak wydawało. Mądra i inteligentna choć ma swoje za uszami. Życia też nie miała łatwego, jednak dość dobrze sobie radziła. Szanuje ją choć lepiej mi się żyje gdy nie ma jej w pobliżu. Może to i niegrzecznie tak pisać o niej ale gdzieś się 'wyżalić' trzeba. Piękny ma biust ja na swoje lata- też bym taki chciała w jej wieku. Dużo zwiedzała o czym ciągle opowiada niekiedy to samo kilka razy. Jobla można dostać. Obecnie podwójna wdowa (jeśli można to tak nazwać). Współczuję jej. Mówią, że baby źle prowadzą... nie zgadzam się z tym. Jednak w przypadku mojej przyszłej teściowej 'źle' to mało powiedziane. Nie boje się powiedzieć, że jest kurewsko sprytna, co nie koniecznie piszę w sensie pozytywnym. Nie jest człowiekiem łatwym do życia i współżycia. Odważę się nawet napisać, że jest tak bardzo toksyczna, że niszczy najbliższych ludzi w jakiś konkretny sposób ( nie jestem pewna czy robi to specjalnie czy nie). Na pewno nie idzie z nią porozmawiać normalnie. Dużo nie widzi a może nie chce widzieć (nie mam na myśli oczu). Jak na ponad 50 trzyma się bardzo dobrze w kwestii zdrowia. Nie umiem przy niej nic robić. Paraliżuje mnie. Jej córka też tak miała, przypadek? Nie sądzę. Pieniądze lubi wydawać, dużo i nie potrzebnie. Traci hajs a potem marudzi, że na życie nie ma i trzeba brać pożyczki. Jej zapasy jedzenia są okropnie duże. Wiecie ile się nie raz marnuje? Jej styl bytu przechodzi granice wytrzymałości. Długo się tak nie da. Jeszcze w tym wszystkim najgorsze jest to, że pali papierosy. Kurzy jak smok! Paczka fajek na dzień to za mało a paczka tytoniu i tutek na tydzień chyba jeszcze nie wystarczyła nigdy. Gratisowo zaczęła pić piwo na potęgę. Uważam, że jest uzależniona. Ona z resztą też, ale nie jest to uzależnienie, które objawia się jakoś negatywnie na około. Jedyne czym się objawia to traceniem hajsu na piwska i zawaloną m.in od tego lodówki. Nie chce się z tego leczyć, bo uważa, że co wtedy jej w życiu zostanie a tak to ma przynajmniej jakieś przyjemności. Eh. No ok ale tyle marudzenia o toksycznej teściowej. Chociaż powiem szczerze, w moim wypadku mogło być znacznie gorzej i cieszę się z tego co jest ;)  Następna notka będzie bardziej elokwentna do poziomu prowadzenia mojego bloga. :)
Bye ! 

Komentarze

  1. Rozbawiło mnie to do łez. Dziękuję i przesyłam buziaki dla kochanej teściowej. Oby prxypadkiem nie wpadła na Twojego bloga.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Dziękuję za każdy komentarz!
Szczególnie cenię sobie te konkretne i rozwinięte a nie na odczepnego :)
Komentarze są moją motywacją do dalszej pracy i oznaką, że nie idzie ona na marne!

Naj naje :)

Pomóż dziecku przyjść na świat i przeżyć

Cześć !

    Dzisiaj na moim blog post trochę nietypowy :) Jak już wiecie bardzo lubię pomagać i robię to zawsze z ochotą ! Mam nadzieję, że Wy także ;) Pomaganie jest fajne i oczywiste ( a przynajmniej powinno takie być). Pamiętajcie - DOBRO ZAWSZE WRACA ! Pomagać i wspierać potrzebujących można na wiele sposobów i nie trzeba mieć milionów na koncie. Wystarczy mieć dobre serduszko <3 Wierzę, że Wy go posiadacie :) Jakiś czas temu był post dotyczący czynienia dobra i pomagania. Było nawet kilka typowo tematycznych jak o Cichym Kącie czy WOŚP i innych.

    Czasem aby komuś pomóc wystarczy dobre słowo, miły gest, uśmiech czy podanie ręki. Niekiedy trzeba trochę więcej jak wysłanie listu/ kartki, paczuszki, podarowanie jedzenia, zrzucenie się do kubka czy długiej rozmowy. Często niestety najlepszym wsparciem jest jednak pomoc finansowa poprzez podarowanie pieniędzy. Myślę, że każdego kto nie głoduje naprawdę stać choćby na symboliczną złotówkę... Nikogo do niczego nie namawiam ani nie zm…

Savoir vivre (czyt. sawuar wiwr ) na siłowni!

Savoir vivre (czyt. sawuar wiwr), (fr. savoir – wiedzieć, vivre – żyć; „znajomość życia”) – ogłada, dobre maniery, bon-ton, konwenans towarzyski, znajomość obowiązujących zwyczajów, form towarzyskich i reguł grzeczności obowiązujących w danej grupie.
   Wyrażenie savoir-vivre pochodzi z języka francuskiego i jest złożeniem dwóch czasowników w formie bezokolicznika. Savoir znaczy wiedzieć, vivre znaczy żyć. Stąd savoir-vivre przetłumaczyć można jako sztuka życia. Wzięte razem, tworzą splot słów, który można rozumieć przede wszystkim, jako znajomość obyczajów i form towarzyskich, reguł grzeczności, a interpretując je, także jako umiejętność postępowania w życiu i radzenia sobie w różnych trudnych sytuacjach.
   Zasady savoir-vivre'u dotyczą przede wszystkim kilku głównych dziedzin życia:
~ nakrywania, podawania do stołu i jedzenia oraz picia,
~ wyglądu, prezencji (np. postawy, higieny) i właściwego ubioru (Dress code),
~ form towarzyskich (np. w miejscu pracy, w rodzinie, na przyj…

Odchyły przypałowej Pandy !

Tak - chodzi o mnie i o moje odchyły. W sumie dawno miałam napisać taki post z pomysłu mojego faceta. :)
Pewnie tez macie swoje 'odchyły', ciekawi mnie jakie ?!  
Z chęcią poczytam o nich w komentarzach =)
 Wymienię kilka swoich, które są według mnie najciekawsze :3

1. Sok z czerwonego grejpfruta (grejfiuta po mojemu ) nie jest dla mnie w ogóle kwaśny.
2. 7-8 godzin snu to dla mnie znacznie za mało ! Po południu muszę dospać ze dwie bo inaczej nie wytrzymam ani do 20.
3. Uwielbiam stare piosenki ubiegłych dekad jak i twórców tamtejszej muzyki ( nie tylko polskich).
4. Często w domu zachowuje się jak małe dziecko w stosunku do mojego chłopaka, bo nie publicznie ani w stosunku do innych członków rodziny - jest to pozytywne i czasami zabawne. On uważa, że słodkie. To przez to, że moje dzieciństwo było nieciekawe i tak jakbym go nie miała. Teraz gdy mam full miłości, szczęścia i bezpieczeństwa to dzieciństwo się aktywuje w niedużym stopniu, ale jednak.
5. Gdy mój chłopak ma nocną zmi…