Przejdź do głównej zawartości

Historia związku, w którym tworzę drugą połówkę.

   Moja historia, historia mojego związku? Wydaje się banalna i prosta, ale gdy sobie ją przypominam to włos się jeży na głowie. Dlaczego? Bo gdyby nie pewien element to nie poznała bym mojego ówczesnego chłopaka, z którym jestem ponad 2 lata, ponad rok mieszkamy razem a ponad 3 lata się znamy. Tak – to wszystko zaczęło się ponad 3 lata temu. 3 lata temu odpowiadając na jakieś byle jakie pytanie na ask'u On lajkną moją odpowiedź. Zobaczyłam kto to,bo rzadko się zdarzało, aby ktoś sam od siebie dał mi like w postaci serca (były to jedyne postacie lajków na ask i chyba nadal są). Super miał zdjęcie profilowe … swoje zdjęcie z ASG. Trochę zawstydzona, że taki przystojniak dał mi like w postaci serca napisałam mu w pytaniu , że ma fajne zdjęcie profilowe. Odpisał i tak jakoś zaczęliśmy pisać na asku. Po dłuższym czasie przeszliśmy na GG, kolejno FB, związek i spotkania w realu aż do teraz, do wspólnego życia razem u boku. TAK ! To się stało. Zakochaliśmy się w sobie i rozwinęło się to w coś bardzo poważnego trwającego do dzisiaj i pewnie będzie trwało do końca - a przynajmniej na to się zanosi. Gdzie tu jeżący się włos? A no tu, że gdyby nie ten jego like to nigdy bym go nie poznała, nigdy bym nie pisała, nigdy w Nim nie zakochała, nigdy nie doświadczyła takiego szczęścia jakie mi ofiaruje od zawsze odkąd się znamy. Dosłownie! Nigdy nie doświadczyła bym z Nim związku, nie mieszkała, nie cieszyła się, nie planowała rodzinny i wspólnej przyszłości. Jest mi z nim tak dobrze, że trudno sobie to wyobrazić. Owszem, bywają niechciane chwile ale takie też muszą być. Ważne, że nie są zbyt poważne ani krzywdzące nas i nasz związek. Koniec końców żyjemy w spólnym raju. I gdybyś to wszystko miał/miała za sprawą jednego, przypadkowego like na ask'u ale w gratisie też miał/ miała 100 % świadomości i pewności, że gdyby nie ten like to nie było by tej bajki, nie jeżył by Ci się włos na wspomnienie o tym? To tylko tak się wydaje, że to nic- od strony czytającego, jednak z mojej strony jest to momentami nie do wytrzymania psychicznie, ten napór, że gdyby nie ten like to... sami już wiecie co. Strach i ból zawsze mi towarzyszy, że mogło by tego nie być. Jeden głupi like. Nie umiem pomyśleć o tym jak o czymś mi obojętnym bo to ten like pokierował moim dalszym życiem !

Komentarze

  1. Ja widzę w tej historii dużo Twojego udziału. Jak dla mnie to inicjatywa należała do Ciebie ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Hah pamietam jak u mnie wszystko sie zaczynało.. Super sie wspomina takie czasy. Mega ciekawy post czytało sie go z uśmiechem! Pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
  3. Właśnie to jest najpiękniejsze i może najstraszniejsze w życiu. Wystarczy tylko jedna mała decyzja, gdzie wydaje się, że nie ma ona większego znaczenia, a zmienia całe nasze życie. I pomyśleć, że taki lajk przyniósł tyle szczęścia. Gratuluję! Świetny blog! Bardzo przyjemnie czyta się Twoje przemyślenia.

    OdpowiedzUsuń
  4. Gratuluję i dalszego dobrego życia z chłopakiem.
    Bloga też gratuluję, dobrze się czyta.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Dziękuję za każdy komentarz!
Szczególnie cenię sobie te konkretne i rozwinięte a nie na odczepnego :)
Komentarze są moją motywacją do dalszej pracy i oznaką, że nie idzie ona na marne!

Naj naje :)

Pomóż dziecku przyjść na świat i przeżyć

Cześć !

    Dzisiaj na moim blog post trochę nietypowy :) Jak już wiecie bardzo lubię pomagać i robię to zawsze z ochotą ! Mam nadzieję, że Wy także ;) Pomaganie jest fajne i oczywiste ( a przynajmniej powinno takie być). Pamiętajcie - DOBRO ZAWSZE WRACA ! Pomagać i wspierać potrzebujących można na wiele sposobów i nie trzeba mieć milionów na koncie. Wystarczy mieć dobre serduszko <3 Wierzę, że Wy go posiadacie :) Jakiś czas temu był post dotyczący czynienia dobra i pomagania. Było nawet kilka typowo tematycznych jak o Cichym Kącie czy WOŚP i innych.

    Czasem aby komuś pomóc wystarczy dobre słowo, miły gest, uśmiech czy podanie ręki. Niekiedy trzeba trochę więcej jak wysłanie listu/ kartki, paczuszki, podarowanie jedzenia, zrzucenie się do kubka czy długiej rozmowy. Często niestety najlepszym wsparciem jest jednak pomoc finansowa poprzez podarowanie pieniędzy. Myślę, że każdego kto nie głoduje naprawdę stać choćby na symboliczną złotówkę... Nikogo do niczego nie namawiam ani nie zm…

Savoir vivre (czyt. sawuar wiwr ) na siłowni!

Savoir vivre (czyt. sawuar wiwr), (fr. savoir – wiedzieć, vivre – żyć; „znajomość życia”) – ogłada, dobre maniery, bon-ton, konwenans towarzyski, znajomość obowiązujących zwyczajów, form towarzyskich i reguł grzeczności obowiązujących w danej grupie.
   Wyrażenie savoir-vivre pochodzi z języka francuskiego i jest złożeniem dwóch czasowników w formie bezokolicznika. Savoir znaczy wiedzieć, vivre znaczy żyć. Stąd savoir-vivre przetłumaczyć można jako sztuka życia. Wzięte razem, tworzą splot słów, który można rozumieć przede wszystkim, jako znajomość obyczajów i form towarzyskich, reguł grzeczności, a interpretując je, także jako umiejętność postępowania w życiu i radzenia sobie w różnych trudnych sytuacjach.
   Zasady savoir-vivre'u dotyczą przede wszystkim kilku głównych dziedzin życia:
~ nakrywania, podawania do stołu i jedzenia oraz picia,
~ wyglądu, prezencji (np. postawy, higieny) i właściwego ubioru (Dress code),
~ form towarzyskich (np. w miejscu pracy, w rodzinie, na przyj…

Odchyły przypałowej Pandy !

Tak - chodzi o mnie i o moje odchyły. W sumie dawno miałam napisać taki post z pomysłu mojego faceta. :)
Pewnie tez macie swoje 'odchyły', ciekawi mnie jakie ?!  
Z chęcią poczytam o nich w komentarzach =)
 Wymienię kilka swoich, które są według mnie najciekawsze :3

1. Sok z czerwonego grejpfruta (grejfiuta po mojemu ) nie jest dla mnie w ogóle kwaśny.
2. 7-8 godzin snu to dla mnie znacznie za mało ! Po południu muszę dospać ze dwie bo inaczej nie wytrzymam ani do 20.
3. Uwielbiam stare piosenki ubiegłych dekad jak i twórców tamtejszej muzyki ( nie tylko polskich).
4. Często w domu zachowuje się jak małe dziecko w stosunku do mojego chłopaka, bo nie publicznie ani w stosunku do innych członków rodziny - jest to pozytywne i czasami zabawne. On uważa, że słodkie. To przez to, że moje dzieciństwo było nieciekawe i tak jakbym go nie miała. Teraz gdy mam full miłości, szczęścia i bezpieczeństwa to dzieciństwo się aktywuje w niedużym stopniu, ale jednak.
5. Gdy mój chłopak ma nocną zmi…