Przejdź do głównej zawartości

Aż do śmierci...

  Dzisiaj temat miłości i przysięgi małżeńskiej. Nie wiem jakie jest Wasze zdanie na ten temat. Wiem jednak jakie zdanie jest 'zdrowe'. Mnie jednak to nie interesuje. Ja mam swoje i dla mnie jest najważniejsze.
   Zauroczenie, zakochanie, miłość, randki, szczęście, wspólny czas, sex, dzieci i w końcu ślub... nie ważne czy kościelny czy cywilny. Nie ważne jaka kolejność. Chodzi mi o przysięgę. Nie wiem jak w Polsce (bo się nie spotkałam z tym) ale za granicą często przysięgi można układać samemu. W sumie w filmach też :D Też bym tak chciała. Mam nadzieję, że się uda. :) Każdy z nas by ułożył swoją i było tak pięknie i bajkowo. Teraz jednak to jest nie ważne. Typowe przysięgi i w sumie każda nawet nietypowa powinna zawierać i przeważnie zawierają słowa "(...) I Cię nie opuszczę aż do śmierci". No własnie ! Nie tylko do śmierci partnera ale i do swojej. Przykład: Umiera młodo mąż i żona zostaje sama. Przysięga jednak trwa - moim zdaniem-  bo nie kończy się ze śmiercią męża. W związku z tym nie ma prawa i nie powinna nawet chcieć z kimś innym sobie resztę życia układać. Przysięga to przysięga. Miłość to miłość. Jak się kogoś kocha i się  z nim żyje to nie tylko do jego śmierci ale i do swojej. Choć wiadomo wtedy małżonek żyje w naszej pamięci i sercu. Proste jak 2+2 !
   Z drugiej jednak strony ponoć śmierć małżonka prawnie, Kościelnie i legalnie rozłącza małżeństwo. Podajmy jednak przykład, że umiera Ci mąż/żona i choć jesteś stary masz prawo zakochać się w kimś innym. Jednak nie jestem pewna, czy miłość mija z chwilą śmierci. Uważam, że nie. Po iluś tam latach, po iluś tam może nawet miesiącach prawdopodobnie człowiek, który prawdziwie kochał byłby w stanie zakochać się po raz drugi. Choć nie każdy. Starszym ludziom ciężej, trudniej, nie zawsze wygodniej. Kwestia nie tylko wieku ale i zżycia, przyzwyczajenia, uczucia, tęsknoty. Pytanie brzmi czy na pewno tego chcą. A co jeśli to wszystko wydarzy się za młodu? Ta sama sytuacja tylko mniejszy 'opór' psychiczny, fizyczny, emocjonalny, duchowy i uczuciowy. Z jednej strony po mojej śmierci chciała bym żeby Janusz sobie kogoś znalazł gdyby chciał dla szczęścia ale z drugiej chciała bym, żeby kochał mnie do swojej śmierci także. Chciała bym być zawsze kochana, zawsze na 1 i najważniejszym miejscu. Boje się zepchnięcia na drugi tor. Boje się zapomnienia. A poza tym jestem cholerną zazdrośnicą i egoistką.
  Gdyby jednak było na odwrót to jak ja bym postąpiła... Wszystko jest tak skomplikowane. Tak źle i tak niedobrze. Eh...
~ http://bylasobiepanda.blogspot.com/

Komentarze

  1. Ja też uważam że jak się kogoś tak naprawdę kocha i po iluś latach po śmierci tej osoby ten mąż czy żona no wiadomo jest sam/a ale powinien zostać wiery tej zmarłej żonie czy mężowi a nie na nowo brać z kimś innym ślub co wiadomo że to nie jest taka sama miłość co poprzednia;) agniesia123.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Człowiek ma prawo do wyboru, nie rozumiem dlaczego miałby nie związać się raz jeszcze, bez względu na wiek. Miłość nie wybiera.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Dziękuję za każdy komentarz!
Szczególnie cenię sobie te konkretne i rozwinięte a nie na odczepnego :)
Komentarze są moją motywacją do dalszej pracy i oznaką, że nie idzie ona na marne!

Naj naje :)

Pomóż dziecku przyjść na świat i przeżyć

Cześć !

    Dzisiaj na moim blog post trochę nietypowy :) Jak już wiecie bardzo lubię pomagać i robię to zawsze z ochotą ! Mam nadzieję, że Wy także ;) Pomaganie jest fajne i oczywiste ( a przynajmniej powinno takie być). Pamiętajcie - DOBRO ZAWSZE WRACA ! Pomagać i wspierać potrzebujących można na wiele sposobów i nie trzeba mieć milionów na koncie. Wystarczy mieć dobre serduszko <3 Wierzę, że Wy go posiadacie :) Jakiś czas temu był post dotyczący czynienia dobra i pomagania. Było nawet kilka typowo tematycznych jak o Cichym Kącie czy WOŚP i innych.

    Czasem aby komuś pomóc wystarczy dobre słowo, miły gest, uśmiech czy podanie ręki. Niekiedy trzeba trochę więcej jak wysłanie listu/ kartki, paczuszki, podarowanie jedzenia, zrzucenie się do kubka czy długiej rozmowy. Często niestety najlepszym wsparciem jest jednak pomoc finansowa poprzez podarowanie pieniędzy. Myślę, że każdego kto nie głoduje naprawdę stać choćby na symboliczną złotówkę... Nikogo do niczego nie namawiam ani nie zm…

Savoir vivre (czyt. sawuar wiwr ) na siłowni!

Savoir vivre (czyt. sawuar wiwr), (fr. savoir – wiedzieć, vivre – żyć; „znajomość życia”) – ogłada, dobre maniery, bon-ton, konwenans towarzyski, znajomość obowiązujących zwyczajów, form towarzyskich i reguł grzeczności obowiązujących w danej grupie.
   Wyrażenie savoir-vivre pochodzi z języka francuskiego i jest złożeniem dwóch czasowników w formie bezokolicznika. Savoir znaczy wiedzieć, vivre znaczy żyć. Stąd savoir-vivre przetłumaczyć można jako sztuka życia. Wzięte razem, tworzą splot słów, który można rozumieć przede wszystkim, jako znajomość obyczajów i form towarzyskich, reguł grzeczności, a interpretując je, także jako umiejętność postępowania w życiu i radzenia sobie w różnych trudnych sytuacjach.
   Zasady savoir-vivre'u dotyczą przede wszystkim kilku głównych dziedzin życia:
~ nakrywania, podawania do stołu i jedzenia oraz picia,
~ wyglądu, prezencji (np. postawy, higieny) i właściwego ubioru (Dress code),
~ form towarzyskich (np. w miejscu pracy, w rodzinie, na przyj…

Odchyły przypałowej Pandy !

Tak - chodzi o mnie i o moje odchyły. W sumie dawno miałam napisać taki post z pomysłu mojego faceta. :)
Pewnie tez macie swoje 'odchyły', ciekawi mnie jakie ?!  
Z chęcią poczytam o nich w komentarzach =)
 Wymienię kilka swoich, które są według mnie najciekawsze :3

1. Sok z czerwonego grejpfruta (grejfiuta po mojemu ) nie jest dla mnie w ogóle kwaśny.
2. 7-8 godzin snu to dla mnie znacznie za mało ! Po południu muszę dospać ze dwie bo inaczej nie wytrzymam ani do 20.
3. Uwielbiam stare piosenki ubiegłych dekad jak i twórców tamtejszej muzyki ( nie tylko polskich).
4. Często w domu zachowuje się jak małe dziecko w stosunku do mojego chłopaka, bo nie publicznie ani w stosunku do innych członków rodziny - jest to pozytywne i czasami zabawne. On uważa, że słodkie. To przez to, że moje dzieciństwo było nieciekawe i tak jakbym go nie miała. Teraz gdy mam full miłości, szczęścia i bezpieczeństwa to dzieciństwo się aktywuje w niedużym stopniu, ale jednak.
5. Gdy mój chłopak ma nocną zmi…