Przejdź do głównej zawartości

Z tyłka

Hej,
  Dzisiaj trochę notka z tyłka. Ja i mój facet jesteśmy zawaleni obowiązkami, które co chwile się odkładają i rosną...bo my nic z nimi nie robimy. Choroba zobowiązuje ;) Coś na oboje dopadło :(
Oby zbyt długo to nie trzymało, bo czas goni.
  Ciekawi mnie co tam u Was ? (jeśli w ogóle ktoś to czyta i pokusi się skomentować)
 Na Dzień Chłopaka robię Hand Made - kupony miłości i kupię czekoladę, owinę niebieską wstążką i gotowe. Fakt faktem wydrukowane na kolorowo kupony wytnę, pozszywam w taką al'a książeczkę z okładką i podam na czekoladzie. Skromne i małe ale prosto z serduszka <3 Trzeba sobie radzić gdy budżet jest konkretnie ograniczony. Janusz już się domyślił co to będzie (niestety) przez moją nieuwagę w tworzeniu tego, ale nie wie co jest na kuponach.
  Boi się, że będzie tam kupon na wsadzenie sobie czegoś w tyłek :D Męczyłam Kotka już o to ostatnio ( dla beki) choć stanowczo powtarza NIE - ja lubię go tym irytować ;)
Kupony będą czarno białe z napisami o różnych czcionkach a na środku czerwony napis, pogrubiony i wyrazisty tzn. czego dotyczy kupon. Na prawdę nieźle mi to wyszło i choć z opisu to kiepsko wygląda efekt jest całkiem spoko !
   Ostatnio mam fazę na sos czosnkowy i sucharki. Kochanie robi własny, mega pyszny sos ( żałujcie, że nie możecie spróbować). Lubicie kanapki z pasztetem i wyciśniętym czosnkiem? Ja uwielbiam ! Janek mnie ich nauczył :P
 Na dzisiaj koniec spamowania :D 

Komentarze

  1. jacy jesteście pozytywnie zakręceni :D ja czosnek kocham wszędzie w każdej postaci xd obserwuję:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dzień chłopaka... jejku, gdyby nie szkoła nawet nie wiedziałabym, że coś takiego istnieje. Cóż, nie obchodzę XD A skoro robi tak dobry sos - podzielcie się przepisem na blogu. Bo czemu nie :D
    drewniany-most.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Dziękuję za każdy komentarz!
Szczególnie cenię sobie te konkretne i rozwinięte a nie na odczepnego :)
Komentarze są moją motywacją do dalszej pracy i oznaką, że nie idzie ona na marne!

Naj naje :)

Pomóż dziecku przyjść na świat i przeżyć

Cześć !

    Dzisiaj na moim blog post trochę nietypowy :) Jak już wiecie bardzo lubię pomagać i robię to zawsze z ochotą ! Mam nadzieję, że Wy także ;) Pomaganie jest fajne i oczywiste ( a przynajmniej powinno takie być). Pamiętajcie - DOBRO ZAWSZE WRACA ! Pomagać i wspierać potrzebujących można na wiele sposobów i nie trzeba mieć milionów na koncie. Wystarczy mieć dobre serduszko <3 Wierzę, że Wy go posiadacie :) Jakiś czas temu był post dotyczący czynienia dobra i pomagania. Było nawet kilka typowo tematycznych jak o Cichym Kącie czy WOŚP i innych.

    Czasem aby komuś pomóc wystarczy dobre słowo, miły gest, uśmiech czy podanie ręki. Niekiedy trzeba trochę więcej jak wysłanie listu/ kartki, paczuszki, podarowanie jedzenia, zrzucenie się do kubka czy długiej rozmowy. Często niestety najlepszym wsparciem jest jednak pomoc finansowa poprzez podarowanie pieniędzy. Myślę, że każdego kto nie głoduje naprawdę stać choćby na symboliczną złotówkę... Nikogo do niczego nie namawiam ani nie zm…

Odchyły przypałowej Pandy !

Tak - chodzi o mnie i o moje odchyły. W sumie dawno miałam napisać taki post z pomysłu mojego faceta. :)
Pewnie tez macie swoje 'odchyły', ciekawi mnie jakie ?!  
Z chęcią poczytam o nich w komentarzach =)
 Wymienię kilka swoich, które są według mnie najciekawsze :3

1. Sok z czerwonego grejpfruta (grejfiuta po mojemu ) nie jest dla mnie w ogóle kwaśny.
2. 7-8 godzin snu to dla mnie znacznie za mało ! Po południu muszę dospać ze dwie bo inaczej nie wytrzymam ani do 20.
3. Uwielbiam stare piosenki ubiegłych dekad jak i twórców tamtejszej muzyki ( nie tylko polskich).
4. Często w domu zachowuje się jak małe dziecko w stosunku do mojego chłopaka, bo nie publicznie ani w stosunku do innych członków rodziny - jest to pozytywne i czasami zabawne. On uważa, że słodkie. To przez to, że moje dzieciństwo było nieciekawe i tak jakbym go nie miała. Teraz gdy mam full miłości, szczęścia i bezpieczeństwa to dzieciństwo się aktywuje w niedużym stopniu, ale jednak.
5. Gdy mój chłopak ma nocną zmi…

Panda Time

Hej, dzisiaj post pt. Panda Time - czyli co się u mnie działo na przestrzeni minionego czasu :) Oczywiście postaram się o same dobre , motywujące i pozytywne wiadomości! Przepraszam, za kilu dniową nieobecność - wyjechałam w Bieszczady do rodzinki, na urodziny Braci i chciałam spędzić tam czas bardzo aktywnie przez co zaniedbałam bloga.

  Przechodząc do konkretów, tak więc:
---> 16.12 .2016 r urodziła się moja jedyna póki co i pierwsza zarazem siostrzenica Julia ! :D
---> Janek skończył policealną i zdał perfekcyjnie egzamin zawodowy we wrześniu ,
---> pierwszy raz byłam nad morzem i na tak dużej imprezie jak koncert Armina van Buuren w Gdańsku 14.05.2016 r ,
---> schudłam prawie 10 kilo do tej pory i to jeszcze nie koniec !,
---> Poprawiły się moje stosunki z siostrą,
---> więcej, bardziej, lepiej, częściej pomagam ludziom i zwierzętom od tamtego roku -a tylko od początku tego roku wysłałam już dwie paczki na cele charytatywne i wpłaciłam drobne sumy na różnie zrzutk…