Przejdź do głównej zawartości

Zmiany

Dokładnie tak ! Zmieniam się.  Przede wszystkim fizycznie ale za tym idzie też psychika oraz emocje. W sumie ducha też można zaliczyć bo jak to mówią w zdrowym ciele zdrowy duch ;) Chcę osiągnąć wagę 45-50 kg. Było by to dla mnie idealne. Zgodne z BMI oraz moimi wymaganiami co do siebie. Przede mną jeszcze długa droga ale mam nadzieję, że podołam. Muszę i chcę. Przede wszystkim chcę ! Chcę być sobą, pragnę być piękna, chciałabym żeby mnie pożądano. Nie mogę się doczekać ludzkich wzroków i ich zazdrości gdy już osiągnę swój cel. Tyle razy próbowałam i nic. Tym razem będzie inaczej. Wiem to. Jestem tego pewna.
Obecnie mój stan jest tragiczny. Jestem chora. Walczę z tym choć wolno to idzie. Wiem, do tego trzeba czasu. Jestem jednak niecierpliwa ale panuje nad tym. Zmiany w toku ale wiele z nich już zastosowałam.
Warto od czasu do czasu sobie przypomnieć co się zmieniło - bo to motywuje. Większa szansa, że nie zrezygnujesz z walki o siebie!
W moim wypadku to :
- zaczęłam chodzić na siłownie i zaciągnęłam ze sobą faceta , 
- interesuję się sportem, 

- interesuję się zdrowym stylem życia, 
- nie jem fast foodów ani innego śmieciowego jedzenia, 
- nie jem słodyczy, 
- sporo ograniczam cukier, białe pieczywo, tłuszcz , mąkę itp.
- odkryłam swoje hobby i pasję (strzelectwo) -> wcześniej tego nie próbowałam i gdy spróbowałam od razu się zakochałam  
- jestem w trakcie zmiany siebie na lepsze nie tylko fizycznie (choć przede wszystkim) ale także psychicznie, duchowo i emocjonalnie, 
- więcej zwracam uwagi na kcal w produktach oraz ich skład ( im krótszy skład tym lepiej),
- piję dużo więcej czystej ,niegazowanej, mineralnej wody, 
- przejęłam kontrolę nad swoim organizmem; TO JA ŻĄDZĘ NIM A NIE ON MNĄ, 
- więcej czytam różnych artykułów w internecie o zdrowym jedzeniu, byciu fit itd zamiast o tym co szybkiego zrobić na obiad, 
- czytam magazyn be active (jest na prawdę super),
- nie żałuję pieniędzy na zdrowe i pożywne jedzenie, 
- nie żałuję pieniędzy na odzież sportową, 
- kupiłam niedawno buty do biegania, 
- czasami potrafię rano wstać aby pobiegać choć jestem nieziemskim śpiochem... no dobra tylko raz mi się udało :D , 
- moja kondycja jest co raz lepsza, 
- kontroluje czas między posiłkami, 
- nie głodzę się, 
- robię to co lubię i bo lubię a nie bo muszę. 
Co w jutrzejszym wpisie? Jutro rozwinę temat siłowni z której korzystam. :) 

Komentarze

  1. również myśle o siłowni :) ważne by we wszystkim zachować umiar :) Pozdrawiam ! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zerknęłam ale trochę nie moja tematyka wic wolę się nie wypowiadać, wybacz :(
      http://morte.blox.pl/html

      Usuń

Prześlij komentarz

Dziękuję za każdy komentarz!
Szczególnie cenię sobie te konkretne i rozwinięte a nie na odczepnego :)
Komentarze są moją motywacją do dalszej pracy i oznaką, że nie idzie ona na marne!

Naj naje :)

Pomóż dziecku przyjść na świat i przeżyć

Cześć !

    Dzisiaj na moim blog post trochę nietypowy :) Jak już wiecie bardzo lubię pomagać i robię to zawsze z ochotą ! Mam nadzieję, że Wy także ;) Pomaganie jest fajne i oczywiste ( a przynajmniej powinno takie być). Pamiętajcie - DOBRO ZAWSZE WRACA ! Pomagać i wspierać potrzebujących można na wiele sposobów i nie trzeba mieć milionów na koncie. Wystarczy mieć dobre serduszko <3 Wierzę, że Wy go posiadacie :) Jakiś czas temu był post dotyczący czynienia dobra i pomagania. Było nawet kilka typowo tematycznych jak o Cichym Kącie czy WOŚP i innych.

    Czasem aby komuś pomóc wystarczy dobre słowo, miły gest, uśmiech czy podanie ręki. Niekiedy trzeba trochę więcej jak wysłanie listu/ kartki, paczuszki, podarowanie jedzenia, zrzucenie się do kubka czy długiej rozmowy. Często niestety najlepszym wsparciem jest jednak pomoc finansowa poprzez podarowanie pieniędzy. Myślę, że każdego kto nie głoduje naprawdę stać choćby na symboliczną złotówkę... Nikogo do niczego nie namawiam ani nie zm…

Savoir vivre (czyt. sawuar wiwr ) na siłowni!

Savoir vivre (czyt. sawuar wiwr), (fr. savoir – wiedzieć, vivre – żyć; „znajomość życia”) – ogłada, dobre maniery, bon-ton, konwenans towarzyski, znajomość obowiązujących zwyczajów, form towarzyskich i reguł grzeczności obowiązujących w danej grupie.
   Wyrażenie savoir-vivre pochodzi z języka francuskiego i jest złożeniem dwóch czasowników w formie bezokolicznika. Savoir znaczy wiedzieć, vivre znaczy żyć. Stąd savoir-vivre przetłumaczyć można jako sztuka życia. Wzięte razem, tworzą splot słów, który można rozumieć przede wszystkim, jako znajomość obyczajów i form towarzyskich, reguł grzeczności, a interpretując je, także jako umiejętność postępowania w życiu i radzenia sobie w różnych trudnych sytuacjach.
   Zasady savoir-vivre'u dotyczą przede wszystkim kilku głównych dziedzin życia:
~ nakrywania, podawania do stołu i jedzenia oraz picia,
~ wyglądu, prezencji (np. postawy, higieny) i właściwego ubioru (Dress code),
~ form towarzyskich (np. w miejscu pracy, w rodzinie, na przyj…

Odchyły przypałowej Pandy !

Tak - chodzi o mnie i o moje odchyły. W sumie dawno miałam napisać taki post z pomysłu mojego faceta. :)
Pewnie tez macie swoje 'odchyły', ciekawi mnie jakie ?!  
Z chęcią poczytam o nich w komentarzach =)
 Wymienię kilka swoich, które są według mnie najciekawsze :3

1. Sok z czerwonego grejpfruta (grejfiuta po mojemu ) nie jest dla mnie w ogóle kwaśny.
2. 7-8 godzin snu to dla mnie znacznie za mało ! Po południu muszę dospać ze dwie bo inaczej nie wytrzymam ani do 20.
3. Uwielbiam stare piosenki ubiegłych dekad jak i twórców tamtejszej muzyki ( nie tylko polskich).
4. Często w domu zachowuje się jak małe dziecko w stosunku do mojego chłopaka, bo nie publicznie ani w stosunku do innych członków rodziny - jest to pozytywne i czasami zabawne. On uważa, że słodkie. To przez to, że moje dzieciństwo było nieciekawe i tak jakbym go nie miała. Teraz gdy mam full miłości, szczęścia i bezpieczeństwa to dzieciństwo się aktywuje w niedużym stopniu, ale jednak.
5. Gdy mój chłopak ma nocną zmi…